Wymowa- jak się uczyć ?

Dla każdej grupy zawodowej trudność w poznawaniu języka obcego związana jest z innym jego aspektem. Dla prawników jest to kwiecisty język, wyrafinowane struktury gramatyczne. Dla lekarzy: słownictwo pochodzenia łacińskiego i właściwa wymowa oraz ortografia. W biznesie, stosowanie w korporacji słownictwa w znaczeniach, które wszyscy członkowie organizacji rozumieją tak samo. Dla pilotów: wydajność i jednoznaczność komunikacyjna. 

Wszystkie grupy zawodowe, z którymi pracuję łączy jednak jeden element- przeważająca rola komunikacji ustnej. Czy to w wywiadzie lekarza z pacjentem, prezentacji nowatorskiej metody leczenia na konferencji naukowej, negocjacji biznesowej,  telekonferencyjnej komunikacji na odległość  w międzynarodowej i międzykulturowej firmie zajmującej się produkcją i serwisowaniem turbin wiatrowych na całym świecie, tłumaczeniu obcojęzycznemu klientowi zawiłości kredytowych, błyskawicznym komunikatom pomiędzy pilotem a kontrolerem lotu, równie szybkim instrukcjom egzaminatora nauki jazdy… wszędzie dla sukcesu ważna jest WYMOWA. 

Jak się jej uczyć? Jak ją opanować?

Zapewniam, że nie taki diabeł straszny.  Projektując kursy językowe dla specjalistów zaczynam zawsze od wymowy indywidualnych słów, następnie pokazuję je w kontekście całego zdania i akapitu… Zachęcam do nauki zdań na pamięć. Możecie poznać więc wymowę indywidualnych słów i wyrażeń, a następnie przećwiczyć je w pełnych zdaniach, powtarzając za lektorem, dbając o intonację, melodię języka i – jak zawsze z uśmiechem mówię podczas zajęć- „stawiając w mowie kropki, przecinki, znaki zapytania”, dzięki temu dbacie o komfort odbiorcy komunikatu.

Aby dobrze wypowiadać, trzeba się niewątpliwie nauczyć słuchać. Wyrobić wrażliwość na dźwięki. Oczywiście idealnym rozwiązaniem, które stosuję pracując z osobami chcącymi nauczyć się języka angielskiego z konkretnym akcentem (np. modny akcent nowojorski) jest nauczenie się międzynarodowego alfabetu fonetycznego. Ale to zadanie wyłącznie dla najbardziej ambitnych i nie jest niezbędne dla tych, którzy chcą porozumiewać się po prostu szybko i zrozumiale.

Przed każdą lekcją wymowy, powtarzaniem za lektorem, dobrze jest trochę rozgrzać aparat artykulacyjny, który przywykł w czasie poprzednich godzin pracy do miejsc, sposobu wypowiadania dźwięków w języku polskim. Rozgrzewka języka, warg, policzków to nic trudnego, w Internecie znajdziecie ćwiczenia stosowane przez aktorów. Ale tak naprawdę wystarczy porozpychać językiem policzki, rozćwiczyć wargi, „poklekotać” językiem o podniebienie twarde, itd. Do tej pory zawsze tak robię przed egzaminami językowymi, które prowadzę lub ważnymi prezentacjami. Naprawdę poczujecie różnicę.

A teraz kilka bardzo praktycznych porad dotyczących wymowy w języku angielskim

  1. akcent, w przeciwieństwie do języka polskiego, w języku angielskim starannie wypowiadamy wyłącznie sylabę akcentowaną. Samogłoski w sylabach nieakcentowanych staramy się jak najbardziej zredukować, tak jakbyśmy chcieli w nich wymówić wyłącznie spółgłoski. Dlatego, np. w słowie „accelerate” (przyspieszać) wypowiemy mocno tylko sylabę rozpoczynającą się spółgłoską „s”-uzyskamy coś na kształt ekSELrjt, ponieważ samogłoski we wszystkich pozostałych sylabach staramy się jak najbardziej skrócić, wręcz usunąć. Dzięki temu słowa będą brzmiały naprawdę po angielsku.
  2. angielskie „r” jest inne niż polskie. Aby poprawnie je wypowiedzieć utrzymujcie język w neutralnej pozycji, a wypowiadając ”r” nie dotykajcie językiem podniebienia. Za to lekko zaokrąglijcie usta. Prosty przepis na legendarne miękkie „r”.
  3. „th”- tomy zostały napisane na temat sposobu wypowiadania tej charakterystycznej angielskiej spółgłoski. Mówiąc słowo „think” wystarczy czubek języka włożyć pomiędzy zęby górne i dolne. Wypowiadając ten dźwięk pozwólcie powietrzu wydostać się przez szczeliny pomiędzy językiem, a zębami. To właśnie w tym momencie produkowany jest ten dźwięk. W słowie „think” będzie bezdźwięczny/ w słowie „the” wypowiemy go bardziej twardo- dźwięcznie.
  4. W przeciwieństwie do języka polskiego, angielski rozróżnia samogłoski długie i krótkie. I nie chodzi tylko o zjawisko iloczasu- wydłużenie samogłoski (zresztą nawet iloczas w języku polskim zanikł w XVI wieku i obecnie jest stosowany tylko w znaczeniu emfatycznym, np. przedłużone „coooo” nacechowane emocjonalnie). W języku angielskim samogłoski różnią się miedzy sobą nie tylko długością, ale także sposobem artykulacji, np. krótkie „i” w słowie „fit” brzmi trochę jak polskie „y”, a długie w słowie „feed” jest szersze, dłuższe i wypowiadane bardziej z przodu. Z kolei długie „o” i „a” wypowiadane są z tyłu- cofamy język wypowiadając je. Świetnym dźwiękiem, którego produkcja podczas zajęć wywołuje zawsze dużo śmiechu jest „a” w takich wyrazach jak, „bat”, „pat”, etc. Wypowiadając je dotykamy czubkiem języka przestrzeni pomiędzy dolnymi jedynkami z tyłu, a całą resztę języka próbujemy wypchnąć na zewnątrz, w tym momencie wypowiadamy dźwięk „a” lub „e”. Nie ma znaczenia który, ważne, aby konsekwentnie.

Dlaczego to wszystko jest takie ważne?

Wymowa ma oczywiście kluczowe znaczenie w skutecznej komunikacji ustnej, szczególnie gdy komunikat wypowiadany jest szybko, zgodnie z rozwijającą się sytuacją w powietrzu. Nie musimy mówić, posługiwać się oksfordzką wymową, tak naprawdę w środowisku międzynarodowym może to nawet budzić dyskomfort. Ważne, aby komunikat wypowiadać wyraźnie i szybko.  Poprawna wymowa ma  kluczowe znaczenie dla komunikacji celowej, gdy posługujemy się językiem aby przekazać ważną wiadomość, instrukcję, zaprezentować pomysł, idęę. Chodzi o to, aby komunikat był  łatwy do zrozumienia, aby odbiorca nie musiał się koncentrować na odkodowaniu znaczenia zdania, a mógł błyskawicznie zrealizować instrukcję lub przeanalizować treść.

Jak to wyćwiczyć.

Tu niestety nikt nie wynalazł jeszcze łatwej metody.

  • Ja zawsze ćwiczenie rozpoczynałem od zapoznania się ze zdaniem napisanym,
  • potem odsłuchiwałem wymowę,
  • następnie powtarzałem- patrząc na zdanie napisane, próbowałem nadążyć za lektorem,
  • w kolejny etapie powtarzałem bez patrzenia na zdanie.
  • Idealnym dopełnieniem całości, polecanym przez wielu lingwistów jest nagrywanie i odsłuchiwanie własnej wymowy.Nigdy nie byłem wystarczająco cierpliwy i zamiast nagrywać i odsłuchiwać sam siebie, wolałem posłuchać kolejnych nagrań i ćwiczyć wymowę powtarzając je.

Dla uczniów bardziej zaawansowanych doskonałą metodą jest oglądanie wiadomości i próba powtórzenia zdań, które wypowiadane są bardzo szybko przez lektorów. Nie zalecam jednak powtarzania kwestii filmowych, filmy są doskonałe dla ćwiczenia rozumienia, ale nie wymowy. Często nacechowane są różnymi naleciałościami, regionalizmami, dialektami, których przyswojenie może „zachwaścić” język, a niełatwo pozbyć się złych nawyków- to jako piloci wiecie doskonale. Tak samo jak trudno oduczyć się niewłaściwych odruchów w kokpicie, niełatwo zmienić nieprawidłowy sposób wypowiadania samogłosek.

Uważam również, że ważne jest, aby starać się zachowywać melodię języka, ona ma znaczenie dla odbioru komunikatu. Dzięki właściwej intonacji możemy akcentować znaczenie poszczególnych wyrazów. Ale intonacja, melodia to jednak materiał na kolejny artykuł.

Powodzenia!

Komentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.